Infolinia: PN 8:00 - 19:00
Godziny pracy infolinii
Poniedziałek 8:00 - 19:00
Wtorek 8:00 - 19:00
Środa 8:00 - 19:00
Czwartek 8:00 - 19:00
Piątek 8:00 - 19:00
Sobota Nieczynne
Niedziela Nieczynne
Godziny pracy infolinii
Poniedziałek 8:00 - 19:00
Wtorek 8:00 - 19:00
Środa 8:00 - 19:00
Czwartek 8:00 - 19:00
Piątek 8:00 - 19:00
Sobota Nieczynne
Niedziela Nieczynne
17 kwietnia 2019

Jak wynika z licznych analiz, oszczędności ze...

Biznesowy Indywidualny

Zmiana czasu – fakty i mity. Czy i jak wpływa na rachunki za prąd?

Jak wynika z licznych analiz, oszczędności ze zmiany czasu są niewielkie, a jego negatywnych skutków jest wiele. Dlatego Komisja Europejska pracuje nad zniesieniem zmian czasu, co w następstwie ma nastąpić w 2021 r. Polska przychyla się, by zostać na stałe przy czasie letnim. Jakie czekają nas w związku z tym konsekwencje? Sprawdziliśmy to.

 

31 marca  ponownie zmieniliśmy czas z zimowego na letni i przestawiliśmy zegarki z godz. 2:00 na 3:00. Zmiana czasu nie jest polskim pomysłem, takie rozwiązanie stosuje się w Europie od lat 70. XX wieku. Pierwotnie przekonywano, że dostosowanie godzin aktywności ludzi do wschodów i zachodów Słońca oznacza oszczędności. Jak jest dziś?

 

Czy słusznie włączamy tryb oszczędności?

Głównym celem zmiany czasu jest regulacja aktywnością ludzi tak, aby możliwe było maksymalne wykorzystanie światła słonecznego. Pewnie dlatego czas letni w jęz. angielskim określany jest jako „ czas oszczędzający światło dzienne”. Chodzi o to, by jak najdłuższa część naszego codziennego funkcjonowania odbywała się „za dnia”. Taki punkt widzenia wydaje się jasny, kiedy weźmiemy pod uwagę okoliczności pojawienia się tego pomysłu (czasy wojny, kryzys naftowy w latach 70. XX wieku). Przesunięcie zegara o godzinę do przodu w okresie letnim — a więc kiedy dzień jest dłuższy — było szansą na zaoszczędzeniu na oświetleniu np. w wielkich halach produkcyjnych czy zakładach, w których wyrabiano ośmiogodzinny dzień pracy. Oznaczało to więc oszczędności energii elektrycznej i paliw służących do jej produkcji. Z szacunków wynika, że pozwalało to zaoszczędzić od 1 do 4 proc. energii elektrycznej, jaką zużywamy. Obecnie jednak, kiedy system pracy całkowicie uległ zmianie — pracujemy o różnych porach, także w nocy — zmiany czasu przestają być zasadne. Do tego zmieniło się także podejście do pozyskiwania energii (naturalne źródła). Dlatego na pierwszy plan wysuwa się fakt, że „oszczędności” są nikłe. Biorąc pod uwagę inne statystyki, tj. dane Departamentu Energii USA, czas letni zmniejsza roczne zużycie prądu o tylko ok. 0.03%. Zaś Uniwersytet w Pradze wyliczył średnią oszczędność prądu na poziomie 0,34% (porównując 44 opracowania uwzględniające 162 szacunki z całego świata).

Natomiast Japończycy wyliczyli, że życie według czasu letniego może zmniejszyć emisję dwutlenku węgla o 400 tys. ton i pomóc zaoszczędzić do 930 mln litrów paliwa. Dodatkowo przyczynia się do spadku liczby ulicznych kradzieży o 10 proc. Polskie źródła, takie jak „Rzeczpospolita” podkreślają, że w wyniku zmiany czasu oszczędności energii są wątpliwe. Jednak w Polsce przedsiębiorstwa energetyczne nie prowadzą dokładnych badań, które jednoznacznie określałyby wpływ takiej zmiany na zmniejszenie zużycia energii. Chcąc realnie obniżyć rachunki za prąd, należy wybrać sprzedawcę energii, który zapewni nam najlepsze ceny na rynku. Przykładem takiego sprzedawcy, jest Po Prostu Energia, która według rankingu cen enerad.pl, ma najniższą cenę prądu na polskim rynku*.

 

Brak stabilizacji i trudna logistyka

Analizy negatywnych skutków zmiany czasu przez Fundacje Republikańską podkreślają jeszcze trzy ważne ekonomiczne aspekty: aktualizacje systemów w przedsiębiorstwach, problemy z bankowością spowodowane modernizacją systemów oraz straty na giełdach w dniach następujących po przesunięciu wskazówek.

Ponadto, powszechnie znane są negatywne skutki zmian czasu na organizm człowieka. Senność, obniżona koncentracja, i rozdrażnienie związane z przechodzeniem z czasu zimowego na letni — to tylko część negatywnych wpływów. Wiele naukowców zwraca uwagę, że utracona godzina snu może mieć również wpływ na większą liczbę wypadków. Badania naukowców z fińskiego Uniwersytetu w Turku dowodzą, że wiosenne przesunięcie wskazówek zegara może aż o 10% zwiększać ryzyko wystąpienia zawału serca. Stwierdzono również, że w ciągu dwóch dni po zmianie czasu podwyższa się o 8% możliwość pojawiania się udaru niedokrwiennego. Zmiany czasu dotykają najbardziej osoby, które maja problemy ze snem lub mają zaburzony rytm okołodobowy. Jeśli możemy wyeliminować z naszego życia ten jeden ze stresogennych i nieprawidłowych czynników, to na pewno przyniesie to pozytywne konsekwencje.

 

Zniesienie zmiany czasu

Obecnie Komisja Europejska pracuje nad zlikwidowaniem zmiany czasu, co miałoby nastąpić w 2021 roku. W 2018 r. przeprowadziła konsultacje społeczne, w których każdy mieszkaniec Unii Europejskiej mógł zająć głos w sprawie zniesienia zmiany czasu z zimowego na letni i odwrotnie (przestawianiem zegarków). Większość ankietowanych Europejczyków (ok. 4,6 mln) uznała (w 84%), że jest ona niepotrzebna i opowiedziała się za likwidacją zmiany czasu, czyli zaprzestaniem przestawiania zegarków. Główne argumenty za zniesieniem zmiany czasu dotyczyły względów zdrowotnych (43%)oraz braku oszczędności energii (20%).

W związku z tym, 26 marca 2019 roku Parlament Europejski zatwierdził przepisy, które mają znieść w państwach unijnych obowiązek zmiany czasu związany z przestawianie zegarków dwa razy w roku.

Zgodnie z projektem, ostatnia niedziela marca 2021 r. miałaby być datą końca zmiany czasu w Unii Europejskiej, dla krajów, które zdecydują się na pozostanie przy czasie letnim. Za to ostatnia niedziela października 2021 r. byłaby ostatnią zmianą czasu dla obywateli krajów, które za obowiązujący wybiorą czas zimowy.

 

Jaki czas wybierze Polska?

Polski rząd przychyla się do tego, by pozostać przy czasie letnim.

Jeśli zaś zostaniemy przy czasie środkowoeuropejskim letnim, to zimowe poranki będą wyglądały inaczej niż dotychczas. Przykład? 27 grudnia słońce w Szczecinie (celowo wybrane miasto położone na zachodzie kraju) wstaje o godzinie 8.17 (w czasie środkowoeuropejskim, czyli zimowym). Jeśli obowiązywałby czas środkowoeuropejski letni, musimy dodać godzinę do przodu. Zatem wschód słońca w Szczecinie będzie o 9.17. Jasno w Polsce robiłoby się dopiero wiec między godziną 8 a 9.

Gdyby tak zostać przy czasie środkowoeuropejskim (zimowym), plusem byłoby to, że słońce zachodziłoby później. 27 grudnia w Suwałkach słońce zaszłoby o 15.11 (w przypadku czasu letniego byłaby to godz. 16.11). Zaś Szczecin pożegnałby słońce ok. 37 minut później. Osoby pracujące zawodowo, uczniowie, itd. mogliby dzięki temu wracać w zimie do domu jeszcze przy naturalnym świetle. Natomiast latem to rozwiązanie nie wszystkim może się spodobać. Urlop na Mazurach w drugiej połowie sierpnia będzie oznaczał zajście słońca ok. godz. 18.30. Nie jest to zbyt atrakcyjna opcja dla wczasowiczów. Czy naprawdę chcemy w okresie wakacyjnym o godzinę szybciej kończyć spacery, zabawy nad wodą czy rowerowe wycieczki, itp.?

 

 Konsekwencje likwidacja zmiany czasu

Podziel się: Facebook share LinkedIn share Twiiter share
Wróc do listy

Zainteresowany?

Zmniejsz swój rachunek za prąd. Poznaj naszą ofertę i zmień sprzedawcę energii elektrycznej na Po Prostu Energia.

Zamów rozmowę